Pozycja   Klub   Punkty
1Lechia GdańskLechia Gdańsk Lechia Gdańsk 665
Pełna Tabela - zobacz więcej...
Premiumliga.pl - to społeczność Kibiców piłki nożnej.
Jeśli masz telefon w sieci Orange to zarejestruj się i dołącz do społeczności Kibiców Lechii Gdańsk.

Odwiedź także oficjalny serwis klubowy
< >

Dołącz

Wybierz STARTER
Swojego Klubu

Oferta

Zaprenumeruj Newsletter!

Prosto na Twoją skrzynkę!

Dołącz do nas!

Dokonaj Transferu Roku! Dołącz do nas.

Posiadasz numer w sieci Orange?
Zarejestruj się!

Lechia: Jeden strzał, jeden gol

13.09

2009
Jak to bywa przy okazji meczów przyjaźni, trybuny zostały szczelnie wypełnione, przez wspólnie zasiadających fanów Biało-zielonych oraz kibiców krakowskiej Wisły. Tuż po tradycyjnym „My wierzymy..." rozbrzmiało głośne „Jak długo na Wawelu...", co było dopiero początkiem wspólnego dopingu. Z kolei na trybunie VIP, już po raz kolejny zasiadł premier RP, a prywatnie sympatyk Biało-zielonych - Donald Tusk.
 

Lechiści wybiegli w składzie, który zgodnie z przewidywaniami, różnił się nie znacznie od tego, który rozpoczął spotkanie ze Śląskiem. Kontuzjowanego Petera Cvirika zastąpił powracający z kolei do zdrowia, Hubert Wołąkiewicz. Po raz kolejny kredyt zaufania otrzymał Łotysz - Ivans Lukjanovs.

 

 


 

Pomimo przegranej, Lechiści nie odstępowali od Mistrzów Polski, a przez dużą część spotkania dyktowali swoje warunki, jednak po raz kolejny wyszedł brak skuteczności. Gdyby w 74 min., wręcz 100 % sytuację wykorzystał Piotr Wiśniewski, wynik mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Wisła nie zachwyciła, wykorzystała jednak praktycznie jedną z jednych sytuacji w drugiej połowie. Z zimną krwią uderzył Patryk Małecki a piłka jeszcze odbita od poprzeczki wpadła do siatki, strzeżonej przez Mateusza Bąka.

 

 


 

Po stracie bramki nie pomogła nawet gra trzema ofensywnymi zawodnikami: Zabłockim, Kowalczykiem i Lukjanovsem. Wisła jednak zagrała konsekwentnie z tyłu i tym samym skromnie, bo skromnie, ale wygrała spotkanie. To już szósta wygrana Białej Gwiazdy pod rząd.